Donald Tusk nie słuchał nikogo, dymisjonując Mariusza Kamińskiego bez poczekania na opinię prezydenta - uważa Leszek Miller. Na swym blogu były premier prognozuje, że sąd przywróci Kamińskiego do pracy, a Tusk już teraz może szykować transparent powitalny.
", które głośnym gęganiem obudziły obrońców znużonych długotrwałymi walkami. Twierdza na Kapitolu pozostała niezdobyta, a " - tak poetycko zaczyna swój najnowszy wpis na blogu w Onecie były szef rządu Leszek Miller.
Według Millera ", które ostrzegały go przed pozostawieniem na stanowisku szefa CBA, aktywisty PiS-u i byłego zadymiarza Mariusza Kamińskiego. Teraz także nie słucha . Gęsi, które przestrzegały go przed popełnieniem błędu zostały zlekceważone".
"Skończy to się tym, że " - uważa były szef rządu. Zdaniem Leszka Millera "dla sądu będzie oczywiste, że wymagana ustawą opinia prezydenta nie oznacza luźnej wypowiedzi w mediach, a ".
"Nonszalancja i nieprofesjonalizm sprawią, że " - kończy swój wpis Leszek Miller.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|