Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpiedzy USA wiedzieli o Maduro wszystko. Trump miał precyzyjny plan

4 stycznia 2026, 11:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Protesty, USA
W USA odbyły się protesty przeciwko atakowi na Wenezuelę/PAP/EPA
Amerykańscy szpiedzy od miesięcy obserwowali dyktatora Wenezueli, Nicolasa Maduro. Byli także w rządzie Wenezueli. Wiedzieli wszystko, co Nicolas Maduro je, jak śpi, w co się ubiera, a monitoringiem objęto nawet jego zwierzęta - podała BBC.

Portal brytyjskiego nadawcy podał w niedzielę, powołując się na źródła w wojsku USA, że przygotowania do operacji o kryptonimie "Absolute Resolve" sfinalizowano na początku grudnia po miesiącach skrupulatnego planowania. W ramach przygotowań amerykańscy wojskowi stworzyli m.in. dokładną, pełnowymiarową replikę kryjówki Maduro w Caracas, aby przećwiczyć drogi wejścia.

"Interwencja niespotykana od czasów zimnej wojny"

Po przygotowaniu planu "interwencji niespotykanej od czasów zimnej wojny" Amerykanie musieli jedynie czekać na optymalne warunki do jego realizacji - zaznaczyła BBC. Pod koniec grudnia prezydent USA Donald Trump wydał zgodę na przeprowadzenie misji, ale postanowiono czekać na lepsze warunki pogodowe, w tym mniejsze zachmurzenie.

Atak pod osłoną nocy

Ostatecznie rozkaz Trumpa nadszedł w piątek krótko przed północą w Caracas, co umożliwiło wojsku działanie pod osłoną ciemności. Rozpoczęła się trwająca dwie godziny i 20 minut misja powietrzno-lądowo-morska. Trump śledził jej przebieg na żywo w swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie, gdzie towarzyszyli mu dyrektor CIA John Ratcliffe i sekretarz stanu USA Marco Rubio. Według BBC Rubio zaczął informować parlamentarzystów o podjętych działaniach dopiero w trakcie operacji. USA rozmieściły ponad 150 samolotów, w tym bombowce, myśliwce i samoloty rozpoznawcze. Żołnierze USA zostali ostrzelani, a jeden z ich śmigłowców został trafiony, ale nadal mógł latać.

Amerykanie w fortecy w Caracas

Krótko po rozpoczęciu nalotów o godz. 2.01 w sobotę czasu lokalnego żołnierze dotarli do bazy wojskowej, na terenie której ukrywał się Maduro. Trump opisał ją później jako "fortecę" w sercu Caracas. "Byli w gotowości, czekali na nas. Wiedzieli, że nadchodzimy" - powiedział. Maduro próbował uciec do kryjówki na terenie bazy. "Próbował dostać się w bezpieczne miejsce, które nie było tak bezpieczne, ponieważ wysadzilibyśmy drzwi w powietrze w jakieś 47 sekund – powiedział Trump. - Dotarł do drzwi, ale nie zdążył ich zamknąć" - dodał. O godz. 4.20 czasu lokalnego śmigłowce z Maduro i jego żoną Cilią Flores na pokładzie opuściły terytorium Wenezueli. Niemal dokładnie godzinę później Trump ogłosił wiadomość o schwytaniu wenezuelskiego przywódcy. "Maduro i jego żona wkrótce staną przed obliczem amerykańskiej sprawiedliwości" - zapowiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj