Podczas ponad 75-minutowego i pełnego dygresji przemówienia prezydent USA ogłosił, że jest przywódcą, który zrobił dla religii najwięcej w historii kraju, choć dodał, że nie było to trudne, biorąc pod uwagę politykę jego poprzedników.

Trump: Pod moimi rządami religia wróciła, "gorętsza" niż kiedykolwiek

Niewielu prezydentów zrobiło wiele dla religii. Z pewnością ci współcześni (...) prezydenci. Oni wycofali się. Oni was zostawili. Chcą być neutralni. Chcą być neutralni albo przeciw – przekonywał Trump. Wiecie, Demokraci są przeciw. Nie wiem, jak osoba wierząca może głosować na Demokratę. Naprawdę nie wiem. Wiem, że mamy tu dziś kilku (Demokratów), i nie wiem, dlaczego tu są, bo z pewnością nie oddają nam swojego głosu. (...) Oni tylko oszukują – mówił. Trump oznajmił, że pod jego rządami religia "wróciła" i jest "gorętsza niż kiedykolwiek".

Reklama

Prezydent ogłosił, że ministerstwo edukacji, na jego polecenie, wydało nowe wytyczne na temat ochrony prawa do modlitwy w szkołach publicznych. Wytyczne mówią, że uczniowie mają prawo do modlitwy poza aktywnością szkolną, a szkoły, które ograniczają to prawo, nie będą otrzymywać dotacji federalnych.

Reklama

Trump zaprosił również wszystkich Amerykanów, by 17 maja przyszli do centralnego parku Waszyngtonu, National Mall, na wspólną modlitwę, by "ponownie zawierzyć Amerykę Bogu jako jeden naród".

Trump: Myślę , że powinienem pójść do nieba. Zrobiłem wiele dobrego

Prezydent wielokrotnie czynił odniesienia do swojego własnego sumienia. Twierdził, że żartował, gdy w ubiegłym roku mówił, że nie sądzi, by mógł dostać się do nieba.

Tak naprawdę myślę, że chyba powinienem się tam dostać. To znaczy, nie jestem idealnym kandydatem, ale zrobiłem wiele dobrego dla idealnych ludzi – podsumował. Cytując jednak słowa Jezusa z Ewangelii: "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą", Trump przyznał, że nie wie, czy ma czyste serce. Mówił też – powtarzając swoje tezy o sfałszowanych wyborach 2020 r. – że musiał wygrać kolejne wybory, bo "potrzebował tego dla własnego ego".

Miałbym złe ego do końca życia. Teraz jednak mam naprawdę duże ego. Pokonanie tych szaleńców było niesamowite, prawda? Co za wspaniałe uczucie – powiedział.

Prezydent wspominał też o bożonarodzeniowych uderzeniach na nigeryjskie bojówki, zabijające m.in. chrześcijan w Nigerii, i chwalił obecną na widowni pierwszą damę Nigerii, która jest pastorem.

Narodowe Śniadanie Modlitewne w hotelu Hilton

W corocznym śniadaniu w waszyngtońskim hotelu Hilton biorą udział przedstawiciele świata religii, polityki i biznesu. W tym roku były to osoby z ponad 100 krajów świata. Prezydenci USA uczestniczą w tej imprezie co roku od 1953 r., kiedy tradycję zapoczątkował Dwight Eisenhower.