Dziennik Gazeta Prawana logo

Iran gotowy na kompromis nuklearny? "Piłka jest po stronie Ameryki"

15 lutego 2026, 09:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Donald Trump, Iran
Iran gotowy na kompromis nuklearny? "Piłka jest po stronie Ameryki"/Shutterstock
"Iran jest gotów na kompromis ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie programu jądrowego, jeśli Amerykanie będą skłonni negocjować zniesienie sankcji" – oświadczył wiceminister spraw zagranicznych Iranu Madżid Tacht Rawanczi w opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla BBC.

Kompromis nuklearny? "Piłka po stronie Ameryki"

Ameryka musi udowodnić, że chce zawrzeć porozumienie. Jeśli mają szczere zamiary, jestem pewien, że uda nam się je osiągnąć – powiedział wiceminister. Twierdzi, że "piłka jest po stronie Ameryki, która musi udowodnić, że chce zawrzeć umowę".

Prezydent USA Donald Trump zagroził Iranowi atakami, jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia w sprawie ograniczenia programu jądrowego tego kraju, a Stany Zjednoczone zwiększają swoją obecność wojskową w regionie.

W piątek agencja Reutera napisała, powołując się na dwóch przedstawicieli amerykańskich władz, że amerykańskie siły zbrojne przygotowują się do możliwości przeprowadzenia długotrwałej, wielotygodniowej operacji przeciwko Iranowi, na wypadek gdyby Trump wydał taki rozkaz.

"Porozumienie z Iranem bardzo trudne"

Przebywający w sobotę na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył, że Trump wolałby zawrzeć porozumienie z Iranem, ale jest to „bardzo trudne”.

Pod koniec 2025 r. w Iranie wybuchły protesty z powodu pogarszającej się sytuacji gospodarczej w kraju, ale szybko przybrały one charakter polityczny. We wszystkich prowincjach kraju odbywały się manifestacje i demonstracje, brutalnie tłumione przez władze. Dokładna liczba zabitych protestujących jest nieznana, ale według szacunków organizacji pozarządowych wyniosła ona od kilku do ponad 20 tys.

Na sobotniej manifestacji poparcia dla narodu irańskiego w Monachium zgromadziło się – według danych policji – około 200 tys. osób. Z kolei w kanadyjskim Toronto nawet 350 tys. wzięło udział w manifestacji, która była wyrazem poparcia dla syna obalonego szacha Iranu Rezy Pahlawiego oraz zmian politycznych w tym kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj