Jak podał "WSJ", Trump w ostatnich dniach wyrażał pogląd, że wojna rozpoczęta 28 lutego atakami USA i Izraela na Iran znajduje się w końcowej fazie, i wezwać doradców, by brali pod uwagę okres od czterech do sześciu tygodni. Część źródeł gazety dodała, że przedstawiciele Białego Domu zaplanowali na połowę maja szczyt Trumpa z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem, spodziewając się, że wojna zostanie do tego czasu zakończona.

Trump wciąż waha się

Amerykańscy urzędnicy twierdzą, że Trump wciąż waha się w sprawie wysłania wojsk lądowych, również z powodu możliwych strat materialnych - przekazał "WSJ". Trump miał też powiedzieć swojemu współpracownikowi, że konflikt na Bliskim Wschodzie odciąga uwagę od krajowych priorytetów.

Reklama

Inny wysoki rangą rangą przedstawiciel władz USA powiedział, że Trump nakazał wojsku wywierać presję na Teheran, ale pozostawia otwarte inne opcje. Stacja CNN zauważyła przy tym, że w ostatnich dniach władze państw Zatoki Perskiej coraz bardziej otwarcie podkreślały, że w ramach przyszłego porządku na Bliskim Wschodzie irański potencjał militarny nie może pozostać w stanie nienaruszonym. Kraje regionu za największe zagrożenie uznają obecnie irańskie rakiety.

Reklama

Iran stał się "wrogiem publicznym numer jeden"

Arabia Saudyjska chce, aby przed zakończeniem wojny "w jak największym stopniu" osłabiony został potencjał Teheranu w zakresie pocisków manewrujących i balistycznych – powiedział CNN urzędnik kraju zorientowanego w stanowisku Arabii Saudyjskiej. Zjednoczone Emiraty Arabskie uważają natomiast, że dla Bliskiego Wschodu trudne byłoby dalsze zmaganie się z irańskim programem rakietowym i dronów.

Katar, który całkowicie wstrzymał wydobycie gazu ziemnego po irańskim ostrzale, podkreślił, że każde rozwiązanie wojny musi uwzględniać interesy zaatakowanych przez Iran krajów arabskich. Nasze państwa muszą wziąć udział w przekształceniu regionalnego systemu bezpieczeństwa zgodnie z naszymi strategicznymi interesami – powiedział rzecznik katarskiego MSZ Madżid Al-Ansari.

Kraje Zatoki Perskiej widzą obecnie mroczną stronę Iranu rządzonego przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej - powiedział emiracki politolog Abdulchalek Abdulla. Jego zdaniem Iran stał się "wrogiem publicznym numer jeden" dla państw Zatoki Perskiej. To nie jest państwo terrorystyczne, to państwo rządzone przez organizację terrorystyczną - oświadczył.