Dziennik Gazeta Prawana logo

Zeżarły żaby i ryby, a potem zaatakowały ludzi

12 października 2007, 11:39
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Mimo że malutkie - nieco większe od pudełka zapałek - dotkliwie pogryzły dłonie rybaków. Krwiożercze piranie zamieszkały na Ukrainie w jeziorku pod Dniepropietrowskiem. Okoliczni mieszkańcy już wcześniej zauważyli, że coś z ich jeziorkiem jest nie tak. Najpierw przestały kumkać żaby, potem nie brały ryby. Wreszcie uciekły piżmaki.
Ukraiński ekspert od ryb ustalił, że w jeziorku rozmnożyła się najbardziej drapieżna odmiana piranii. Sprawa jest tak poważna, że na miejsce rybiej zbrodni wybiera się spora ekipa specjalistów. Znawcy policzą piranie. Spróbują też ustalić, skąd się wzięły.

Fachowcy przypuszczają, że piranie wpuścił do jeziorka jakiś miłośnik egzotyki. Ryby najprawdopodobniej mu się znudziły.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj