Karolina Pajączkowska pracowała w TVP od jesieni 2019 roku do 2023 roku. Była związana ze stacją TVP Info. Rozstanie dziennikarki ze stacją nie odbyło się w pokojowej atmosferze.
Była dziennikarka TVP skazana za pomówienie
Karolina Pajączkowska oskarżyła Michała Adamczaka o naruszenia nietykalności osobistej, stosowanie gróźb oraz inne nadużycia. Na kanale, który również już były dziennikarz TVP, tworzy wraz z Michałem Karnowskim i Marcinem Tulickim, ogłoszono, że dziennikarka miała zostać skazana za pomówienie. Pokazano skan wyroku.
Kto wytoczył proces Karolinie Pajączkowskiej?
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w połowie kwietnia 2026 r. skazał byłą dziennikarka TVP a obecnie uczestniczkę show "Królowa przetrwania" w procesie karnym wytoczonym przez Adamczyka z art. 212 Kodeksu karnego. Uznano ją za winną pomówień w okresie od września 2023 r. do lutego 2024 roku. Pajączkowska twierdziła, że Adamczyk stosował wobec niej mobbing, poniżał ją i szantażował oraz zmusił ją swoim zachowaniem do odejścia z pracy z TVP S.A. Sąd orzekł, że tymi działaniami "poniżyła Michała Adamczyka w opinii publicznej oraz naraziła go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu".
Taki wyrok usłyszała Karolina Pajączkowska
Marcin Tulicki oświadczył, że był świadkiem jednego ze spotkań Adamczyka i Pajączkowskiej i do żadnych gróźb czy niewłaściwych komentarzy nie doszło. Według decyzji podjętej przez sąd dziennikarka ma zapłacić 5 tys. zł grzywny. Została również zobowiązana do pokrycia kosztów procesowych poniesionych przez Michała Adamczyka. To kwota 4 tys. złotych.
Karolina Pajączkowska wydała oświadczenie
Karolina Pajączkowska wydała oświadczenie w tej sprawie. Opublikowała je na platformie X. "W odpowiedzi na zapytania. Wyrok nie jest prawomocny, a ja przez moją pracę za granicą nie odebrałam powiadomienia. Razem z moim pełnomocnikiem odwołujemy się od niego. Sąd nie miał żadnych podstaw, żeby uznać mnie za winną, a ta decyzja to zwykły SLAPP" - napisała.