Amerykańska firma Yahoo Inc. pomaga chińskiemu reżimowi w łapaniu zachodnich dziennikarzy! - alarmują brytyjscy i irlandcy dziennikarze. Teraz apelują o bojkot wyszukiwarki i innych produktów koncernu.
Pod apelem, żeby nie korzystać z Yahoo, podpisało się aż 35 tysięcy dziennikarzy:" Yahoo pomógł chińskim władzom namierzyć i osądzić kilku dziennikarzy i
przeciwników" - możemy przeczytać na internetowej stronie Krajowego Związku Dziennikarzy. Na dowód podają przypadki dziennikarzy, którzy na skutek działalności amerykańskiej firmy trafili
do więzienia na 10 lat - za krytykę chińskiej władzy ludowej.
Yahoo Inc. broni się, że w Chinach musi poddać się tamtejszemu prawu i zasadom, ale jednocześnie prosi amerykański rząd o wywieranie nacisku na Pekin w sprawie wolności słowa.
Wspieranie reżimu zarzuca się też innym amerykańskim firmom, które ostro inwestują w Chinach. Wyszukiwarka Google blokuje w Państwie Środka drażliwe treści, a Microsoft na życzenie władz zamknął niedawno opozycyjnego bloga.
Yahoo Inc. broni się, że w Chinach musi poddać się tamtejszemu prawu i zasadom, ale jednocześnie prosi amerykański rząd o wywieranie nacisku na Pekin w sprawie wolności słowa.
Wspieranie reżimu zarzuca się też innym amerykańskim firmom, które ostro inwestują w Chinach. Wyszukiwarka Google blokuje w Państwie Środka drażliwe treści, a Microsoft na życzenie władz zamknął niedawno opozycyjnego bloga.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl