Zaraz po pierwszych doniesieniach o masakrze Izrael sam się przyznał do ostrzelania plaży. Natychmiast wstrzymał wszelkie działania zbrojne i rozpoczął własne śledztwo.

W tym czasie na ulice wyległy tłumy wściekłych Palestyńczyków żądających zemsty. Teroryści z Hamasu obiecali spełnić ich pragnienia - zapowiedzieli krwawe akcje przeciwko żydowskim okupantom.

Dziś izraelscy wojskowi ogłosili zaskakujące wyniki śledztwa. Według nich, to palestyńska mina zabiła Palestyńczyków. A że wszystko miało wyglądać na zamach żydowski, bojownicy Hamasu zaraz po wybuchu zebrali z plaży odłamki miny, by nie było śladów.

Hamas zaprzecza.