Dziennik Gazeta Prawana logo

Inwalida przez trzy dni leżał w windzie

12 października 2007, 11:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ulotnił się jak kamfora. Szukali go nawet nurkowie w pobliskim kanale. Inwalida z Berlina odnalazł się po trzech dniach w... szpitalnej windzie!
Poruszający się o kulach 68-letni pensjonariusz berlińskiego domu opieki miał problem z okiem. Pielęgniarki zawiozły go na badanie do pobliskiego szpitala. Mężczyzna był u okulisty, a potem ślad po nim zaginął. Szukali go wszyscy. Brano pod uwagę najczarniejsze scenariusze, dlatego w poszukiwania zaangażowano nurków, którzy przeczesali dno pobliskiego kanału. Po trzech dniach wyczerpanego i ledwie żywego mężczyznę znalazły pielęgniarki w szpitalnej windzie!

"Chciałem zapalić papierosa i wszedłem do windy. Kiedy próbowałem nacisnąć przycisk, pośliznąłem się i upadłem na podłogę. Naciskałem guzik pomocy, ale nikt nie przyszedł" - opowiadał potem starszy pan. Winda na dobre się zacięła. Przez trzy dni nikt nie zainteresował się tym, że jest nieczynna!

Mężczyzna został na obserwacji w szpitalu. Jest osłabiony, bo uwięziony w windzie niczego nie pił. Miał przy sobie jedynie kawałek ciasta. "Było duszno i strasznie. Bałem się, że już nigdy stamtąd nie wyjdę" - wyznał inwalida.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj