To kataklizm. Po fali 40-stopniowych upałów, bułgarskie wybrzeże zalane. Na ulicach Słonecznego Brzegu i Primorska, najsławniejszych kurortów, które cieszą się olbrzymim powodzeniem wśród Polaków, płyną rzeki. Tam, gdzie woda zeszła, leży pół metra błota. Turyści są uwięzieni w podtopionych hotelach, a wszystkie kempingi zalane. Ogłoszono stan klęski żywiołowej. Polskie władze odradzają wyjazd do Bułgarii!
To koniec marzeń o luksusowych wczasach w Bułgarii dla wielu naszych rodaków. Te kurorty od lat cieszą się u nas popularnością - jest tam tanio i wygodnie. To
znaczy było, bo choć ulewy powoli ustępują, naprawa szkód potrwa miesiące. A są one olbrzymie.
Woda wdarła się do wielu hoteli, zalewając całe partery i baseny. Większość kempingów przypomina kąpieliska błotne. Główne uliczki w kurortach, na co dzień tętniące życiem przez całą dobę, wyglądają jak po przejściu tornada. Woda i półmetrowa warstwa błota zniszczyła stoiska handlowe, knajpy i dyskoteki.
W takich warunkach wypoczywać się nie da. "Radzę Polakom, by powstrzymali się od wyjazdów do Bułgarii, dopóki szkody nie zostaną usunięte" - ostrzega konsul Jacek Kotowski z polskiego konsulatu w Warnie.
Biura turystyczne zapewniają, że w razie problemów zamienią naszym turystom hotele. Tyle obietnice, bo z punktu widzenia prawa, w umowach jest zastrzeżenie, że biura nie ponoszą odpowiedzialności za straty turystów wynikające z klęsk żywiołowych.
Woda wdarła się do wielu hoteli, zalewając całe partery i baseny. Większość kempingów przypomina kąpieliska błotne. Główne uliczki w kurortach, na co dzień tętniące życiem przez całą dobę, wyglądają jak po przejściu tornada. Woda i półmetrowa warstwa błota zniszczyła stoiska handlowe, knajpy i dyskoteki.
W takich warunkach wypoczywać się nie da. "Radzę Polakom, by powstrzymali się od wyjazdów do Bułgarii, dopóki szkody nie zostaną usunięte" - ostrzega konsul Jacek Kotowski z polskiego konsulatu w Warnie.
Biura turystyczne zapewniają, że w razie problemów zamienią naszym turystom hotele. Tyle obietnice, bo z punktu widzenia prawa, w umowach jest zastrzeżenie, że biura nie ponoszą odpowiedzialności za straty turystów wynikające z klęsk żywiołowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|