Kluczowe dla rozpracowania spisku było aresztowanie przez libańskie służby specjalne Amira al-Andalusa, głównego organizatora próby zamachu. Mężczyzna działał w międzynarodowej siatce, najprawdopodobniej związanej z al Kaidą.
Gdyby atak się udał, pod wodą znalazłaby się słynna ulica Wall Street, gdzie mieszczą się największe korporacje finansowe.
Agenci wpadli na ślad terrorystów, monitorując internetowe czaty, na których spotykali się zamachowcy.
Plan terrorystów był przerażający! Detonują bomby w autobusach jadących tunelem łączącym Nowy Jork ze stanem New Jersy. Woda zabija tysiące ludzi, którzy akurat znajdują sie w tunelu, a następnie zatapia niższe części Manhattanu. Zamach na szczęście udarmeniła FBI, która oficjalnie potwierdziła rozbicie siatki terrorystów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama