Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejna katastrofa lotnicza w Rosji

12 października 2007, 13:17
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To jakieś fatum. Samolot wiozący szefa sztabu rosyjskiej floty stanął w płomieniach, gdy awaryjnie lądował na Krymie. Admirał Władimir Masorinym cudem przeżył, jednak jego adiutanci są w ciężkim stanie. To kolejna katastrofa lotnicza w ciągu ostatnich godzin.
Nie wiadomo, dlaczego samolot admirała musiał awaryjnie lądować. Jednak gdy tylko koła maszyny dotknęły pasa startowego, stanęła ona w płomieniach. Na szczęście udało się uratować pasażerów, choć wielu oficerów jest bardzo mocno poparzonych.

To najgorsze 36 godzin w dziejach lotnictwa. Najpierw, w niedzielę spłonął samolot lądujący w Irkucku. Potem rozbiła sie pakistańska maszyna. Na lotnisku w USA obsłudze udało się powstrzymać pijanego pilota, któy chciał lecieć jumbo-jetem, a teraz transport admirała stanął w ogniu.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj