Dziennik Gazeta Prawana logo

Słynny przywódca czeczeńskich bojowników nie żyje

12 października 2007, 13:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Legendarny przywódca bojowników czeczeńskich Szamil Basajew nie żyje! Ogłosił to szef rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew. "To zasłużona kara dla bandytów za śmierć naszych dzieci w Biesłanie, Budionnowsku i w całej Rosji" - powiedział prezydent Putin. Razem z Basajewem w Inguszetii zabito dwunastu bojowników.
Wiadomo tylko jedno - Basajew zginął od eksplozji ciężarówki z materiałami wybuchowymi w miejscowości Ekażewo, w Inguszetii - potwierdzili to sami czeczeńscy rebelianci. Ale jak zginął - tu wersje wydarzeń znacznie się różnią.


Według Rosjan, to był zaplanowany atak na czeczeńskiego terrorystę. Zaś wicepremier Inguszetii, Baszir Auszew, twierdzi, że to wypadek. Bojownicy ponoć nieuważnie "obchodzili się z bronią", a ciężarówka pełna była amunicji i materiałów wybuchowych. Nastąpiła eksplozja, która zmiotła z ziemi kilka aut. I samego Basajewa, którego rozpoznano dopiero po szczątkach.

"To była wspaniała operacja" - promoskiewski prezydent Czeczenii Ału Ałchanow nie szczędził słów zachwytu. Według Ałchanowa, Basajew to "symbol terroryzmu, który przyniósł czeczeńskiemu narodowi wielkie nieszczęścia". Obarczył go winą za śmierć tysięcy niewinnych ofiar w Czeczenii i za zniszczenie kraju.

Według Rosjan, bojownicy Basajewa planowali zamach podczas szczytu grupy G8, najbogatszych państw świata i Rosji, w Petersburgu. Chcieli zakłócić jego przebieg i wywrzeć nacisk na władze w Moskwie.

Basajew po wybuchu wojny w Czeczenii walczył przeciw Rosjanom jako komendant polowy. W liście opublikowanym w internecie Szamil Basajew przyznał się do zbrodniczego ataku na szkołę w Biesłanie. Podczas szturmu na zajętą przez bandytów szkołę zginęło 331 zakładników, w tym 156 dzieci, a setki osób zostały ranne.

To jego dziełem był także słynny najazd na Budionnowsk. Zabarykadował się tam ze swoimi ludźmi w szpitalu, biorąc do niewoli około 1600 zakładników. W walkach o szpital zginęło 129 osób, a ponad 400 zostało rannych.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj