Małego podpalacza zauważyła jedna z klientek, która akurat robiła zakupy w drogerii. Dziwne wydało jej się, że malec, zamiast misia, ma w ręku zapalniczkę. I bawi się nią przy półkach z rozpałkami. Ale zanim zdążyła podnieść alarm w sklepie, drogeria stanęła w płomieniach!

Mały zbój ma szczęście. W wieku trzech lat nie idzie się nawet do poprawczaka. Ale kłopoty może mieć jego 24-letnia mama. Już zajęła się nią policja.