Małego podpalacza zauważyła jedna z klientek, która akurat robiła zakupy w drogerii. Dziwne wydało jej się, że malec, zamiast misia, ma w ręku zapalniczkę. I bawi się nią przy półkach z rozpałkami. Ale zanim zdążyła podnieść alarm w sklepie, drogeria stanęła w płomieniach!
Mały zbój ma szczęście. W wieku trzech lat nie idzie się nawet do poprawczaka. Ale kłopoty może mieć jego 24-letnia mama. Już zajęła się nią policja.
Dziecko + zapalniczka = pożar. Tak właśnie skończyła się zabawa pewnego brzdąca w niemieckiej drogerii. Dziecko wymachiwało zapalniczką przy półkach z rozpałkami do grilla. Cały sklep stanął w płomieniach! Trzy osoby zatruły się dymem. Straty to jakieś 100 tys. euro, czyli ok. 400 tys. złotych!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama