Zemsta białoruskiego tyrana, Aleksandra Łukaszenki, nie zna granic. Posłuszni mu sędziowie skazali jego byłego przeciwnika w wyborach prezydenckich, Alaksandra Kazulina, na pięć i pół roku więzienia za chuligaństwo i organizowanie nielegalnych demonstracji.
Białoruskich sędziów nie obchodzi, czy Alaksandr Kazulin był winny czy nie. Dyktator kazał go wsadzić, więc go wsadzili. Teraz w więzieniu jeden z głównych
białoruskich opozycjonistów nauczy się, co to znaczy zadrzeć z Łukaszenką.
To już końcowe akordy rozprawy białoruskiego tyrana z opozycją. Wszyscy jego przeciwnicy albo siedzą, albo uciekli. Łukaszenki nie obchodzą sankcje Europy czy USA nałożone za sfałszowanie wyborów i siłową rozprawę z opozycją.
To już końcowe akordy rozprawy białoruskiego tyrana z opozycją. Wszyscy jego przeciwnicy albo siedzą, albo uciekli. Łukaszenki nie obchodzą sankcje Europy czy USA nałożone za sfałszowanie wyborów i siłową rozprawę z opozycją.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|