Dziennik Gazeta Prawana logo

Przywódca Hezbollahu ogłasza wojnę z Izraelem

12 października 2007, 13:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trwa atak Izraela na Liban. Izraelskie samoloty zbombardowały kwaterę główną libańskiej organizacji Hezbollah. Piloci mieli nadzieję, że uda im się zlikwidować przywódcę terrorystów, Hasana Nasrallaha. Ale nic z tego. Nasrallah i jego rodzina mają się jak najlepiej. W wystąpieniu telewizyjnym po ataku Nasrallah ogłosił, że właśnie zaczęła się otwarta wojna z izraelskim przeciwnikiem.
Szef Hezbollahu był butny i nieskory do kompromisu. Wezwał Libańczyków, by stawili opór izraelskim żołnierzom. Nasrallah twierdzi, że libańskie siły zniszczyły izraelski okręt, który znajdował się na wysokości stolicy Libanu, Bejrutu.

Wcześniej premier Izraela zapowiedział, że jego armia przestanie bombardować cele w Libanie, ale postawił przy tym trzy warunki. Liban musi natychmiast rozbroić bojowników Hezbollahu, wypuścić porwanych izraelskich żołnierzy i zaprzestać ostrzeliwania izraelskiego terytorium.

Do kolejnego rozlewu krwi na Bliskim Wschodzie doszło po porwaniu przez Palestyńczyków izraelskiego żołnierza. Następnych dwóch uprowadzili terroryści z Hezbollahu. Wczoraj Izrael uspokoił - wszyscy trzej żyją i są w nie najgorszym stanie.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj