Komendy pękają w szwach. Policjanci już nie wiedzą, gdzie składować ostry złom. Przez pięć tygodni amnestii zebrali 90 tys. noży, a także sporo maczet, siekier, tomahawków, szabel, kindżałów i szpad.

Mundurowi mają teraz dwa wyjścia: albo zezłomować ten sprzęt, albo wyposażyć w niego policjantów. Może policjant z szablą u boku będzie skuteczniej łapał przestępców. Bo amnestia, jak pokazały statystyki, nic nie dała. Gdy policja zbierała noże, w Wielkiej Brytanii odnotowano 90 ataków z użyciem ostrych narzędzi. 19 osób zostało zasztyletowanych.