Hersztowie Al-Kaidy już zacierają ręce. Konflikt na Bliskim Wschodzie na pewno przysporzy im nowych ochotników. Mało tego, teraz będą bezkarnie atakować cele na Zachodzie i pławić się w chwale obrońców islamu.
Głównym celem będą przede wszystkim Stany Zjednoczone i Anglia. To główni wrogowie muzułmańskich terrorystów. Wystarczy tylko słowo poparcia dla Izraela, a
islamscy samobójcy znowu uderzą. Na rozkaz mułłów fanatycy ruszą walczyć z niewiernymi. Pieniądze wyłożą bogaci muzułmanie.
Nie będą oszczędzać w środkach. Terroryści mogą odpalić nawet brudną bombę atomową. Czyli niewielki walizkowy ładunek, który zniszczy centrum jednego z dużych amerykańskich czy brytyjskich miast. Mogą też próbować przygotować powtórkę z wysadzenia pociągów w Madrycie.
Nie będą oszczędzać w środkach. Terroryści mogą odpalić nawet brudną bombę atomową. Czyli niewielki walizkowy ładunek, który zniszczy centrum jednego z dużych amerykańskich czy brytyjskich miast. Mogą też próbować przygotować powtórkę z wysadzenia pociągów w Madrycie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|