Trumna trzykrotnie większa niż normalnie, którą nieść musiało dwudzieścia osób. No i znalezienie tak ogromnego miejsca na cmentarzu - przed takimi problemami musieli stanąć grabarze z Singapuru. Ale na szczęście się udało. I nietypowy pogrzeb się odbył.
Tylko rodzina 50-letniego mężczyzny podczas uroczystości była wyraźnie zażenowana."Powtarzałam mu jeszcze za życia, że jest zbyt gruby, żeby zmieścić się do trumny. Ale on był uparty" - mówiła zawstydzona siostra zmarłego.
Okazuje się, że mężczyzna stracił pracę trzy lata temu. Od tej pory poprawiał sobie humor słodyczami i tłustym jedzeniem. I z dnia na dzień stawał się coraz większy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl