Jemu już i tak wszystko jedno. Dostał dożywocie bez prawa warunkowego zwolnienia, a w Kolorado nie ma kary śmierci. Jak sam powiedział, "przynajmniej jak mam siedzieć, to chcę
siedzieć sławny". Bo zabijając 49 osób, znalazł się na początku listy najgroźniejszych amerykańskich morderców.
Dziennikarze już dobijają się do więzienia, by przeprowadzić z nim wywiad. A specjalny zespół policjantów sprawdza miejsca, które Browne wskazał, jako groby
swych ofiar. Już znaleziono kilkanaście trupów.
Browne zabijał od początku lat 70. Grasował po całych Stanach. Jak sam powiedział, nikt kogo chciał zabić, nie uciekł mu. "Kiedy chcesz kogoś zabić, po prostu to zrób, a nie dawaj mu okazji do ucieczki, inaczej cała sprawa pójdzie na nic" - oto motto seryjnego zabójcy.