Nie widać końca kłótni ukraińskich polityków. Po jedenastu godzinach rozmów przy okrągłym stole rozeszli się o czwartej nad ranem bez porozumienia. Ukraina nie ma rządu i premiera, choć wybory były w marcu, a politycy nie mogą utworzyć żadnej koalicji. Prezydent Wiktor Juszczenko chce powołania rządu jedności narodowej.
To Juszczenko wpadł na pomysł okrągłego stołu, by wreszcie skończyć z kryzysem politycznym. Przywódcy partii mają wspólnie podpisać dokument, ustalający cele Ukrainy w polityce wewnętrznej i zagranicznej, i na jego podstawie zbudować koalicję. Wygląda na to, że nie podpiszą go jednak komuniści i partia Julii Tymoszenko. "Żelazna Julia" nie zgadza się na taką koalicję i domaga się przedterminowych wyborów.
Koalicję prawdopodobnie utworzą więc prezydencka Nasza Ukraina i prorosyjska Partia Regionów Wiktora Janukowycza. Politycy obu partii spierają się jednak, kto ma zostać premierem. Ale jeśli wspólny dokument nie zostanie podpisany, koalicja nie powstanie, a Juszczenko rozwiąże parlament.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|