Nie będzie sił pokojowych w Libanie, bo ONZ boi się wysłać żołnierzy w strefę walki. Rada Bezpieczeństwa odłożyła bezterminowo dyskusję o siłach pokojowych. A mocarstwa zapowiadają, że bez zgody organizacji ani jeden czołg nie będzie pilnował granicy libańsko-izraelskiej. A premier Izraela zapowiada, że nie będzie rozejmu.
Żydowscy generałowie się cieszą, bo, jak twierdzą, potrzebują jeszcze kilku dni, by do końca złamać opór Hezbollahu. Dlatego, mimo obiecanego zawieszenia lotów bojowych, samoloty z gwiazdą Dawida znów pojawiły się na niebie.
Tymczasem izraelska walka z terrorystami przynosi pierwsze efekty. Skończył się rakietowy ostrzał Izraela. Na miasteczka spadły dziś tylko dwa pociski z moździerzy. Hezbollah nie ma już wyrzutni rakiet. Czołgi i samoloty zniszczyły już większość broni libańskich bojowników.