Na plażach we włoskiej Genui powiało grozą. Powodem są algi, niebezpieczne glony, które wypłynęły na powierzchnię morza, by tam zakwitnąć. Przy okazji zatruwają wodę i zagrażają amatorom kąpieli.
Lokalne władze zamknęły plaże w całym regionie Genui, bo zetknięcie się z algami powoduje u ludzi kłopoty z oddychaniem, gorączkę i wysypkę. Do szpitali trafiło już dziesięć osób, które potrzebowały pomocy po kąpieli w zakażonym glonami Morzu Liguryjskim.
Z powodu zamkniętych plaż turyści masowo uciekają z Genui i okolic. Wściekli właściciele klubów i restauracji rwą włosy z głów i liczą straty, bo ich lokale świecą pustkami. Mają tylko nadzieję, że od soboty turyści zaczną wracać, bo wtedy algi powinny z powrotem schować się w morskiej otchłani, a władze znów zezwolić na kąpiele.
Algi zwykle wypływają na powierzchnię kilka miesięcy później. W tym roku wywabił jej jednak niewiarygodny upał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|