Dziennik Gazeta Prawana logo

W Libanie najbardziej cierpią dzieci

12 października 2007, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wojna w Libanie zbiera żniwo po obu stronach. Od izraelskich bomb i rakiet Hezbollahu giną kobiety i dzieci. I to właśnie ich najbardziej żal. Według libańskiego premiera, od bomb rannych zostało aż 1000 dzieci. Izraelczycy też liczą straty, ich ginie o wiele mniej niż w Libanie.

Najwięcej dzieci ginie od bomb, gdy wychodzą bawić się na ulicach zrujnowanych miast. Zajęte zabawą ignorują syreny - przecież przywykły do nalotów. Najlepsza radocha jest wśród gruzów, a wtedy kolejny izraelski nalot zbiera ponure żniwo.

Inne próbują się bawić kawałkami bomb, które znajdują w ruinach. A część pocisków to niewypały. Wystarczy je trącić, by wybuchły, a wszystkie dzieci wokół giną na miejscu.

A po drugiej stronie granicy ginie znacznie mniej osób. Bombardowania Hezbollahu są niedokładne. Większości dzieci udaje się uciec do schronów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj