Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy ukraiński premier zamiast Zachodu wybiera Rosję

12 października 2007, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To wygląda na koniec braterstwa polsko-ukraińskiego. Nowy premier Wiktor Janukowycz chce zmiany kijowskich sojuszy. Zamierza wepchnąć Ukrainę w ramiona Rosji. A to dla Polski oznacza same kłopoty.

Dwaj polityczni wrogowie się dogadali. Prorosyjski Wiktor Janukowycz i prozachodni Wiktor Juszczenko nie chcieli przedterminowych wyborów. Woleli podzielić się Ukrainą. Dlatego partia Juszczenki wejdzie do koalicji, by Janukowycz mógł zostać premierem.

Co to oznacza dla Polski? Same problemy. Nowy szef rządu nie chce Ukrainy w Unii czy w NATO. Widzi przyszłość tego kraju w ścisłym związku z Moskwą. Dlatego Polaków, którzy robili wszystko, by Ukraina wybrała Zachód, Janukowycz wykreśli z grona przyjaciół.

To wygląda na koniec historycznego pojednania. Nie należy się spodziewać spektakularnych gestów, takich jak odbudowa Cmentarza Orląt Lwowskich. Cieszy się tylko rosyjski prezydent Władimir Putin. Osiągnął wreszcie, co chciał. Moskwa odzyskała wpływy na Ukrainie, a polska polityka poniosła klęskę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj