Chcą mieć bombę atomową za wszelką cenę. Iran próbował przemycić z Afryki duży ładunek uranu, który służy do budowy śmiertelnie groźnej broni. Sprawę ujawniła brytyjska gazeta "The Sunday Times”.
Dziennikarze dotarli do raportu ONZ. Uran pochodził z Konga, z tej samej kopalni, z której wydobyto materiał użyty do budowy bomby zrzuconej na Hiroszimę. Przemyt zatrzymano przypadkiem, w czasie kontroli w Tanzanii.
Iran ma w nosie oenzetowską rezolucję. Organizacja nakazała mu wstrzymanie do końca miesiąca wzbogacania uranu. "Będziemy to robić, a jak trzeba to nawet program zostanie rozszerzony" - mówi główny irański negocjator do spraw atomowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|