Dziennik Gazeta Prawana logo

Wypatrzył włamanie przez internetową kamerę

12 października 2007, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pewien Amerykanin, siedząc w swoim domu w Teksasie, był naocznym świadkiem włamania w... brytyjskim Liverpoolu. Jak? Dzięki internetowej kamerce.

Jak zwykle przeglądał dostępne w sieci obrazy z kamer. Tej wyjątkowej nocy oglądał Dzielnicę Beatlesów w Liverpoolu, gdy nagle... Na jego oczach kilku delikwentów przystawiło drabinę do jednego z budynków, rozbiło szybę i zaczęło wynosić asortyment ze sklepu.

Niewiele myśląc zadzwonił na numer brytyjskiej policji i powiedział, że na ekranie komputera widzi włamanie. Podał dokładny adres. Policjanci wzięli wezwanie na poważnie i ujęli złodziei. Ciekawe tylko, jak ci ostatni zareagowali na wieść, kto ich wydał?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj