Pewien Amerykanin, siedząc w swoim domu w Teksasie, był naocznym świadkiem włamania w... brytyjskim Liverpoolu. Jak? Dzięki internetowej kamerce.
Jak zwykle przeglądał dostępne w sieci obrazy z kamer. Tej wyjątkowej nocy oglądał Dzielnicę Beatlesów w Liverpoolu, gdy nagle... Na jego oczach kilku delikwentów przystawiło drabinę do jednego z budynków, rozbiło szybę i zaczęło wynosić asortyment ze sklepu.
Niewiele myśląc zadzwonił na numer brytyjskiej policji i powiedział, że na ekranie komputera widzi włamanie. Podał dokładny adres. Policjanci wzięli wezwanie na poważnie i ujęli złodziei. Ciekawe tylko, jak ci ostatni zareagowali na wieść, kto ich wydał?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|