Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińscy studenci będą uczyć się gry w golfa

12 października 2007, 13:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władze Uniwersytetu Pekińskiego chcą wprowadzić lekcje... gry w golfa. Dlaczego? Bo w Chinach najwięcej interesów załatwia się na polu golfowym.

Pomysł wywołał różne reakcje wśród studentów. "Golf to nie jest proletariacki sport!" - burzą się jedni. I przekonują, że wielu nie będzie na to stać. Inni, głównie studiujący kierunki ekonomiczne, są zachwyceni. "Golf jest bardzo popularny wśród biznesmenów i <białych kołnierzyków>" - przekonują.

I mają rację. Ta elitarna gra w Chinach, odkąd 23 lata temu ruszyły pierwsze kursy jej nauki, cieszy się niesłabnącą popularnością. Do tego stopnia golf jest popularny wśród przedsiębiorców, że podczas epidemii ostrego zapalenia płuc SARS w 2003 roku większość biznesmenów wolała załatwiać interesy na polu golfowym! Uznali bowiem, że tam ryzyko zarażenia się wirusem jest mniejsze niż w biurach.

Golf, podobnie jak np. w Cambridge czy Oxfordzie kajakarstwo, będzie oferowany w programie zajęć sportowych. Wybór uczelni, która wprowadzi jako pierwsza zajęcia z gry w golfa, nie jest przypadkowy. Na Uniwersytecie Pekińskim pracował niegdyś, jako asystent w bibliotece, sam wódz chińskiej rewolucji Mao Tse-tung.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj