"To wbrew wszelkim procedurom" - mówią śledczy. Feralnego dnia kontroler wydał tylko zgodę na start i nie patrzył przez okna wieży kontrolnej, co wyprawia pilot maszyny. Odwrócił się od stanowiska i zaczął wypełniać papierki.
Nie miał szans zauważyć, że pilot ustawił maszynę na zbyt krótkim pasie startowym. Samolot nie zdążył nabrać odpowiedniej prędkości i tuż po starcie runął. Zginęło 49 osób, a pilot walczy o życie w szpitalu.
Okazuje się też, że do tragedii mogło dojść przez remonty na lotnisku. Tam co chwila zmieniano drogi kołowania dla samolotów i piloci, którzy nie znali lotniska, bez dobrych wskazówek z wieży, gubili się.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
