Zjedzenie kilku owoców i warzyw z kosza na śmieci doprowadziło dwóch młodych mężczyzn przed sąd. Oskarżono ich o kradzież i skazano na pół roku więzienia.
Do Steamboat Springs w Colorado uczestnicy spotkań przyjaciół natury "Rodzina Tęczy" dotarli już po zamknięciu sklepów. Byli głodni i szukali czegoś na kolację. Z kosza na śmieci koło lokalnego supermarketu wyszukali sobie pięć ogórków, cztery morele, dwa pęczki szparagów i garść wiśni.
Chwilę później złapała ich policja. 24-letni Giles Charle i starszy od niego o trzy lata David Siller mieli pecha, bo mundurowi nie przepadali za ubranymi w luźne, kolorowe stroje młodzieńcami z równie swobodnymi poglądami na życie. A na zjazd do Steamboat Springs przyjechały ich tysiące.
Stróże prawa byli bezlitośni i kradzież śmieci potraktowali z całą surowością. Pogratulować skrupulatności.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl