Po kontrowersyjny chwyt reklamowy sięgnęli producenci najnowszego chińskiego filmu o procesie japońskich zbrodniarzy wojennych. Każdy, kto przyjdzie na seans, może sam powiesić kukłę Japończyka.
Do kin ustawiają się kolejki. Każdy chce przecież powiesić znienawidzonych zbrodniarzy. Gdy tylko kukła zawiśnie na szubienicy, cała kolejka bije brawo. Bo w Chinach wciąż pamiętają wszystkie okrucieństwa, których dopuścili się japońscy okupanci. Mordowali wioski, gwałcili kobiety, przeprowadzali okrutne eksperymenty medyczne. Większość z dowódców armii okupacyjnej trafiła na stryczek.
Film opowiada o procesie zbrodniarzy wojennych. Ich sprawa w Tokio trwała aż 2,5 roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|