Chińczycy robią wszystko inaczej niż na zachodzie. Tam naukowcy, by zbadać jak stan nieważkości wpływa na rośliny, hodują je na pokładzie wahadłowców. A chińscy naukowcy postanowili zastosować inną metodę. Ziarna w satelicie posiedzą w kosmosie kilka tygodni na orbicie, a potem satelita wróci na Ziemię. Wszystkie ziarna trafią na specjalne, eksperymentalne poletka. Uczeni zobaczą co z nich wyrośnie, czy będą to jakieś mutanty, czy normalne rośliny.
Według chińskich władz to doświadczenie ma pomóc przygotować bazę na Księżycu. Jeśli okaże się, że podróże kosmiczne nie szkodzą ziarnom, to gdy będzie powstawać stacja na ziemskim satelicie, chińskie rakiety przewiozą tam tony ziarna, które potem wyrośnie w specjalnych szklarniach. W ten sposób astronauci będą mogli sami sobie zapewnić pożywienie.