Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarz zabił się z żalu po śmierci pacjenta

12 października 2007, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lekarz domowy z Pynton w brytyjskim hrabstwie Cheshire, kochający ojciec dwójki dzieci, rzucił się pod pociąg, nie mogąc pogodzić się ze śmiercią własnej pacjentki. Starsza pani zmarła, bo zmęczony kolejnym 12-godzinnym dyżurem pomylił się.

Dwa razy odwiedzał pacjentkę w jej domu, lecz zbyt późno skierował ją do szpitala. Po trzech tygodniach kobieta zmarła, a lekarz popadł w depresję. Choć śledztwo wykazało, że nie była to jego wina, bał się, że rodzina zmarłej będzie chciała ciągać go po sądach.

Lekarz z 17-letnią praktyką załamał się, musiał brać silne leki. Wreszcie, wyszedł z domu, w jednej ręce trzymając radio i butelkę whisky, a w drugiej latarkę, i poszedł na kilkugodzinny spacer. Zatrzymał się dopiero na torowisku, którym jechał pociąg intercity.

Zginął na miejscu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj