Jak ktoś myślał, że Wielka Pardubicka i ścigające się wierzchowce to są emocje, to niech lepiej pojedzie do Tajlandii, zweryfikować swe poglądy. To, co ci mężczyźni wyprawiają ze swoimi bawołami, w głowach się nie mieści. Dorosły facet ujeżdżający dużego cielaka... genialne!
Coroczne wyścigi bawołów odbywają się w Chon Buri, na południe od Bangkoku. Poza głównym wydarzeniem, w czasie rolniczych świąt odbędą się zawody człowiek przeciw krowie i pokazy miss farmerów oraz... najpiękniej utrzymanej jałówki. Po zniszczeniach dokonanych przez tsunami takie imprezy jak wyścigi bawołów mają przyciągać do Tajlandii rzesze turystów. Któż mógłby odmówić?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|