Uczeń 10. klasy chciał ukryć pojemnik z gazem na korytarzu za kaloryferem. Kiedy wciskał go na siłę za metalowe żeberka grzejnika, przerdzewiała puszka wybuchła.
Gaz poparzył ciężko chłopca i czterech jego kolegów, którzy stali obok. Przewieziono ich na oddział reanimacji do szpitala. Stężenie gazu w szkole było tak duże, że rozpełzł się on po całym budynku i zatruł kolejnych 21 osób. Zapach gazu czuć było nawet na ulicy. Szkołę ewakuowano.