Dziennik Gazeta Prawana logo

Strzelanina na koreańskiej granicy

12 października 2007, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Koreańczycy z północy straszą świat bronią atomową, Japonia i USA grożą im wojną, a na granicy między Koreą Północną a Południową strzelają do siebie żołnierze. Jeszcze rozmawiają dyplomaci, ale już widać, że wojna wisi na włosku.

W nocy patrol południowych Koreańczyków zauważył, jak przez granicę cicho przeszli żołnierze Korei Północnej. Dowódca "południowców" rozkazał natychmiast i bez ostrzeżenia ostrzelać zwiadowców. Postawił też na nogi generałów w sztabie. Korea Południowa w każdej chwili bowiem spodziewa się ataku armii z północy.

Wszystkim puszczają nerwy. I nic dziwnego, bo komuniści z Korei Północnej za wszelką cenę chcą przetestować swoje najnowsze pociski atomowe. I za nic mają ostrzeżenia płynące z całego świata. "To będzie oznaczało wojnę!" - otwarcie już grożą USA i Japonia. Amerykanie wysyłają coraz więcej żołnierzy do swoich japońskich baz.

Bo groźby koreańskiego dyktatora Kim Dzong Ila to nie żarty. Już nie raz krzyczał, że zmiecie USA z powierzchni ziemi. A teraz dostał do ręki atomowe argumenty. Tylko że świat nie wystraszy się jego nuklearnych pocisków. Nawet, jeśli skończy się to trzecią wojną światową.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj