Głową mógł sięgnąć trzeciego piętra, a ostrymi jak sztylety dwumetrowymi zębami z łatwością przegryzał karki największych dinozaurów. Bestia panowała w morzach około 100 milionów lat temu. Naukowcy właśnie znaleźli jej skamieniały szkielet.
Archeolodzy pracujący na Arktyce nie posiadają się z radości. Po raz pierwszy w dziejach wygrzebali kompletny szkielet pilozaura. Na dodatek, największy z dotychczas odkrytych.
Naukowcy ustalili, że ten prehistoryczny mięsożerny przyjemniaczek miał jakieś dziesięć metrów długości. I siał postrach w oceanach. Codziennie musiał zjeść przynajmniej kilkaset kilogramów mięsa. Ale raczej z głodu nie burczało mu w brzuchu. W wodzie był szybki jak błyskawica. W ciągu kilku sekund dopadał ofiarę i wbijał w nią ostre zębiska.
Dobrze, że nie dożył naszych czasów. Bo rekin ludojad byłby przy nim tak niegroźny jak rybka akwariowa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|