Partia na Rzecz Braterskiej Miłości, Wolności i Różnorodności nie zdobyła wystarczającej liczby podpisów, by wystawić swoich kandydatów do parlamentu. I nic dziwnego. Żaden człowiek przy zdrowych zmysłach nie poprze przecież zboczeńców, którzy marzą tylko o krzywdzeniu dzieci. Zwierząt zresztą też.
Gdyby - o czym strach myśleć - zwyrodnialcy weszli do rządu i mogli wcielić w życie swoje chore pomysły, w holenderskiej telewizji non stop leciałyby pornole, można byłoby bez przeszkód uprawiać seks z dziećmi i zwierzętami, a po ulicach chodziłyby 16-letnie prostytutki.
Włos się jeży na głowie, tym bardziej że pedofile mają nadzieję na wejście do parlamentu już za kilka lat.