Samolot zapalił się na moskiewskim lotnisku. Maszyna stoi na pasie startowym. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a inne maszyny startują i lądują zgodnie z planem.
Nie ma powodu do paniki - uspokajają szefowie lotniska Domodiedowo. Pracujemy normalnie. Nikomu nic nie grozi - zapewniają.
Przyczyny wypadku nie są na razie znane. Wiadomo też, że nie był to atak terrorystów. Rosjanie jednak dmuchają na zimne. Służby specjalne sprawdzają samolot.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl