Węgierska opozycja nie poddaje się i walczy z premierem na wszystkie możliwe sposoby. Właśnie złożyła na niego doniesienie do prokuratury. Chce, by Ferenc Gyurcsanyi poniósł karę za okłamanie narodu.
Od prawie miesiąca na ulicach ludzie protestują przeciwko rządowi. Żądają, by podał się do dymisji. A wszystko zaczęło sią od ujawnienia nagrań z wypowiedzią premiera z tajnego zebrania, w której przyznaje on, że rządzący socjaliści miesiącami okłamywali społeczeństwo na temat faktycznego stanu gospodarki i państwa.
Opozycyjna partia Fidesz chce, by prokuratura sprawdziła, czy rząd nie posunął się do tego by publikować zupełnie nieprawdziwe liczby jako prawdziwe dane. A protestujący pod parlamentem Węgrzy zacierają ręce i nie kryją radości, że wreszcie do prokuratorów trafiły kwity na premiera-kłamcę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|