Dziennik Gazeta Prawana logo

Ciąża uratuje więźniarkę przed karą śmierci

12 października 2007, 13:51
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Czy to dziecko poczęte z miłości, czy z wyrachowania? Wietnamka skazana na śmierć za przemyt narkotyków zaszła w ciążę z więźniem, który sprzątał cele. Tym sposobem uniknie egzekucji. Przed sąd trafią za to dwaj klawisze, którzy słabo jej pilnowali.

Według wietnamskiego prawa, nie można wykonać najcięższego wyroku na ciężarnej kobiecie. 39-letnia Nguyen Thi Oanh uniknie więc rozstrzelania przez pluton egzekucyjny. Prawdopodobnie czeka ją za to dożywocie.

Strażnicy już siedzą. Odpowiedzą za niedopełnienie obowiązków. Bo jak można było dopuścić do więźniarki, która czekała w izolowanej celi na egzekucję, przestępcę z pięcioletnim wyrokiem, który sprzątał cele. Jak zresztą sam przyznał, Oanh była tylko jedną z jego więziennych kochanek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj