Dziennik Gazeta Prawana logo

Kawa bezkofeinowa ma w sobie... kofeinę

12 października 2007, 13:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To nieprawda, że w kawie bezkofeinowej nie ma kofeiny. Jest, tylko trochę mniej. Ale wystarczy, żeby zaszkodzić np. osobom z chorym sercem, którym tej używki w ogóle pić nie wolno. To wynik najnowszych badań amerykańskich naukowców.

Badania profesorów z Uniwersytetu Florydy opublikował miesięcznik naukowy "Journal of Analytical Toxicology". "Jeśli ktoś wypija około 5 małych filiżanek takiej kawy, dostaje taką dawkę kofeiny, jak w jednej filiżance normalnej, mocnej kawy" - ostrzega Bruce Goldberger, dyrektor Centrum Medycyny Sądowej, jeden ze współtwórców raportu.

Okazuje się, że niemal każda mała czarna "ma kopa", choćby napisali jej na opakowaniu, że jest pozbawiona kofeiny. Na 12 badanych rodzajów kawy tylko 1 była naprawdę bezkofeinowa. Reszta miała w sobie dawki tego środka, tyle że trochę mniejsze.

"To poważna sprawa. Od takiej niby bezkofeinowej kawy można się uzależnić. I podnosi ciśnienie krwi" - ostrzega Mark S. Gold, psychiatra z Uniwetrsytetu Florydy. Nazw oszukanej kawy nie ujawniono. Rada jest więc jedna - jak lekarz zabronił pić ci małe czarne, nie parz ich w ogóle.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj