Dziennik Gazeta Prawana logo

Egipskie ciemności panują w Korei Północnej

12 października 2007, 13:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Powiedzieć "ciemnogród" o tym dyktatorskim państwie to za mało. Bo wystarczy spojrzeć na satelitarne zdjęcia Korei Północnej i Południowej, a po oczach natychmiast bije, jak strasznie zacofana jest komunistyczna północ.

Kim Dzong Il stawia na oszczędzanie światła - i to wcale nie jest ponury żart. W Korei Północnej non stop brakuje prądu. Dlatego mieszkańcy muszą używać staroświeckich papierowych lampionów. Jako tak oświetlony jest jedynie Phenian, stolica państwa. Na zdjęciach satelitarnych to jedyna jasna plamka na północy.

Donald Rumsfeld, sekretarz obrony USA, pokazując fotki Półwyspu Koreańskiego, ostrzegł, że mimo oczywistych kłopotów gospodarczych i ciągłych klęsk głodu, Korea Północna ma ogromną armię - kilka milionów gotowych do ataku żołnierzy - i najprawdopodobniej broń atomową.

Komunistyczny reżim nie chce zrezygnować z programu nuklearnego, mimo sankcji gospodarczych. Japończycy nie wpuszczają do swoich portów statków północnokoreańskich, a ONZ potępia próby atomowe reżimu i zakazuje sprzedaży na Północ jakichkolwiek materiałów, które mogą posłużyć do produkcji bomb.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj