Kim Dzong Il stawia na oszczędzanie światła - i to wcale nie jest ponury żart. W Korei Północnej non stop brakuje prądu. Dlatego mieszkańcy muszą używać staroświeckich papierowych lampionów. Jako tak oświetlony jest jedynie Phenian, stolica państwa. Na zdjęciach satelitarnych to jedyna jasna plamka na północy.

Donald Rumsfeld, sekretarz obrony USA, pokazując fotki Półwyspu Koreańskiego, ostrzegł, że mimo oczywistych kłopotów gospodarczych i ciągłych klęsk głodu, Korea Północna ma ogromną armię - kilka milionów gotowych do ataku żołnierzy - i najprawdopodobniej broń atomową.

Komunistyczny reżim nie chce zrezygnować z programu nuklearnego, mimo sankcji gospodarczych. Japończycy nie wpuszczają do swoich portów statków północnokoreańskich, a ONZ potępia próby atomowe reżimu i zakazuje sprzedaży na Północ jakichkolwiek materiałów, które mogą posłużyć do produkcji bomb.