Według sieci telewizyjnych NBC i ABC, amerykańskie satelity szpiegowskie wykryły w pobliżu miejsca pierwszej północnokoreańskiej próby nuklearnej, podejrzanie duży ruch żołnierzy i ciężarówek.
Zdaniem wojskowych specjalistów, mogą to być przygotowania do kolejnej próbnej eksplozji nuklearnej.
"Służby wywiadu amerykańskiego nie wykluczają, że Korea Północna dokona kolejnej próby nuklearnej. Nie ma jednak dotychczas dowodów wskazujących, że taka próba nastąpi niezwłocznie" - powiedział agencji AFP anonimowy funkcjonariusz wywiadu USA.
Sekretarz stanu USA Condoleezza Rice, która we wtorek udaje się w podróż do Azji, oświadczyła, że ma nadzieję, iż Korea Północna nie dokona drugiej próby nuklearnej. Podkreśliła, że taki akt byłby "prowokacją" i pogłębiłby izolację Korei Północnej.
Wcześniej Stany Zjednoczone potwierdziły oficjalnie, że Phenian dokonał kilka dni temu próbnej podziemnej eksplozji nuklearnej.
ONZ zgodnie wówczas zdecydowały się na wprowadzenie sankcji politycznych i gospodarczych w stosunku do Korei Północnej.