Dziennik Gazeta Prawana logo

To nieuważny maszynista staranował pociąg

12 października 2007, 13:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Wjechaliśmy na czerwonym świetle. Zobaczyłem zbliżający się tył pociągu" - opowiadał pasażer rzymskiego metra. Potem był huk, trzask łamanej blachy i krzyki przerażonych, rannych ludzi. Wczoraj wpadły tam na siebie dwa pociągi.

Nie wiadomo, dlaczego maszynista pociągu, wjeżdżającego na stację przy Placu Vittorio, nie zatrzymał się na czerwonym świetle. Zasłabł, czy się zamyślił? To teraz bada policja. Maszynista leży w szpitalu. Świadkowie stojący na peronie opowiadali, że pierwszy pociąg przyjechał o czasie. Drugi wpadł w pełnym pędzie jakąś minutę później. W ogóle nie hamował. I staranował poprzedni skład.

Technicy badający pogięte wagony twierdzą, że hamulce były w porządku. Tym bardziej że pociągi niedawno wyjechały z fabryki. Dlatego w tej sytuacji najbardziej prawdopodobny jest błąd maszynisty.

We wczorajszym wypadku metra w centrum stolicy Włoch zginęła jedna osoba, a 236 zostało rannych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj