Amerykanie muszą zapłacić za każdą dodatkową sekundę wojny w Iraku 6300 dolarów, czyli 19 tysięcy złotych. Rocznie wychodzi 200 miliardów, czyli 600 miliardów złotych. Tak wyliczył jeden z publicystów gazety "International Herald Tribune".
Sekretarz obrony Donald Rumsfeld mówił, że koszty wojny w Iraku to mniej więcej 50 mld dolarów (150 mld złotych). Teraz okazuje się, że szacunki amerykańskiej administracji są do niczego. Trzeba też pamiętać, że do wydatków na prowadzenie wojny dochodzą jeszcze te na leczenie jej ofiar.
Jeśli wierzyć ekonomistom, to cały konflikt kosztuje 2 biliony dolarów, czyli 6600 dolarów (20 tys. złotych) na głowę każdego Amerykanina.
To cztery razy więcej niż trzeba, żeby zapewnić na najbliższe 10 lat ubezpieczenie medyczne milionom Amerykanów, którzy teraz go nie mają. Albo 1600 razy więcej, niż dał prezydent Bush na wynalezienie ogniw wodorowych, które mają być źródłem energii w samochodach, domach i fabrykach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl