Sprawiedliwości stało się zadość. Chilijski sąd uznał generała Pinocheta za winnego torturowania więźniów politycznych. Na razie byłego dyktatora zamknął w areszcie domowym.
Sędziego nie wzruszyło, że Pinochet ma 91 lat, ani to, że jeździ na wózku. Uznał, że generał ma wciąż sprawny umysł i może odpowiadać za zbrodnie. To jednak nie koniec kłopotów generała. Bo ma jeszcze dwa procesy. W jednym z nich prokurator oskarża go o zamordowanie 119 polityków opozycji, a w kolejnym - o kradzież 26 milionów dolarów z państwowej kasy.
W latach 1974-1977 na rozkaz krwawego tyrana policja polityczna torturowała ponad 5 tys. opozycyjnych polityków. Wielu z nich nigdy nie dożyło wolności. Teraz dyktator, mimo sędziwego wieku, wreszcie odpowie za swe zbrodnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|