Jeszcze co najmniej siedem lat będzie słał nam zdjęcia z zakątków wszechświata. Troszkę ostatnio szwankuje, więc Amerykanie organizują ekspedycję ratunkową. Już kompletują załogę inżynierów, którzy naprawią staruszka na orbicie.
Za mniej więcej dwa lata nad naszymi głowami astronauci będą dłubać w potężnym teleskopie.
Ważąca tyle, ile kolejowy wagon pełen ludzi, maszyna miała być okiem ludzkości na wszechświat. Szybko jednak okazało się, że w czasie produkcji szlifierze nie postarali się i 2,5-metrowe zwierciadło, które zbiera obraz z najodleglejszych zakątków galaktyki, nie daje ostrego obrazu. Ale i tak teleskop przesłał na Ziemię miliony niesamowitych zdjęć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|