Dziennik Gazeta Prawana logo

Weterani z Iraku kończą w Stanach na ulicy

12 października 2007, 14:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Powinny czekać ich honory, a spotyka odrzucenie. Setki weteranów wojny w Iraku trafiło na ulicę. Inwalidzi po strasznych przeżyciach często wylatują z pracy. Takich bezdomnych może być coraz więcej. Amerykański rząd twierdzi, że im pomaga.

"Nigdy nie myślałem, że tutaj skończę " - żali się kapral Joe Raicaldo, spoglądając na parking, na którym mieszka. W Iraku zmiażdżył go koziołkujący samochód wojskowy - hummer. Połamał mu wszystkie żebra, zmielił ramię, przygniótł głowę. Lekarze nie dawali Joemu wielkich szans. Operowano jego mózg, metalowymi klamrami i śrubami sklecono pogruchotane kości. Nieprzytomny leżał przez wiele dni. Ale przeżył.

Teraz jest inwalidą. Każdy krok sprawia ból. Nie może pracować jako mechanik ani nawet jako ochroniarz. Niedawno znowu wylądował w szpitalu. Załamał się psychicznie. "Poddałem się. Jestem skończony" - wyznaje przed kamerami CNN.

Za swoje kalectwo dostaje od państwa jałmużnę - 219 dolarów miesięcznie. W Stanach to nie starcza nawet na jedzenie, nie mówiąc o mieszkaniu. Wyleciał na ulicę, śpi w swoim aucie. Ubrania trzyma w bagażniku. Niedawno uznano, że Joe jest w 60 proc. inwalidą. Dostanie podwyżkę - prawie 900 dolarów miesięcznie. W Nowym Jorku to wystarczy na jedzenie. Ale nadal nie będzie miał domu.

Joe jest jednym z 600 weteranów wojny w Iraku, którzy stali się bezdomnymi. Po wojnie w Wietnamie aż 17 tysięcy byłych żołnierzy skończyło na ulicy. Departament ds. Weteranów twierdzi, że stara się, by nie powtórzyła się tamta historia.

W USA jest w sumie ok. 200 tysięcy bezdomnych. W ubiegłym roku rząd wydał ponad 1 mld dolarów na programy wspomagające tych ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj